Szukaj na tym blogu

środa, 5 września 2012

Dylematy budującego we Lwówku Śląskim (cz. 2)..

Ponieważ dostałem dużo zapytań odnośnie ostatniego artykułu w temacie okien o szkleniu podwójnym i potrójnym postanowiłem dzisiaj szerzej opisać to zagadnienie na przykładzie  jednego z jednorodzinnych budynków mieszkalnych położonych na terenie naszej gminy, dla którego przeanalizuje zużycie ciepła. Analiza obejmie dwa warianty. I wariant będzie obejmował budynek, w którym wbudowano stolarkę okienną i drzwiową o szkleniu podwójnym. II wariant zaś będzie obejmował budynek, w którym wbudowano stolarkę okienną i drzwiową o szkleniu potrójnym. 
Analizując wybrany przykład będę chciał wyjaśnić a tak naprawdę odpowiedzieć na pytanie, które postawiłem w poprzednim artykule: "W którym wariancie budynek będzie zużywał więcej energii do ogrzewania? Który wariant jest bardziej opłacalny?"
Otóż sprawa nie jest taka prosta i oczywista jakby się mogło wydawać. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze stolarką o wyższym współczynniku przenikania ciepła (większe straty ciepła) i wyższym współczynniku przepuszczalności promieniowania słonecznego (większe zyski od słońca), zaś w drugim przypadku mamy do czynienia ze stolarką o niższym współczynniku przenikania ciepła (mniejsze straty ciepła) i niższym współczynniku przepuszczalności promieniowania słonecznego (mniejsze zyski od słońca).
Do analizy przyjąłem następujące dane:
- powierzchnia ogrzewana: 169,84 m2,
- powierzchnia okien i drzwi tarasowych: 26,48 m2,
- współczynnik przenikania ciepła dla pakietu dwuszybowego: 1,1 W/m2*K,
- współczynnik przenikania ciepła dla pakietu trójszybowego: 0,6 W/m2*K,
- współczynnik przenikania ciepła dla ramy okna ze szkleniem podwójnym: 1,6 W/m2*K,
- współczynnik przenikania ciepła dla ramy okna ze szkleniem potrójnym:1,2 W/m2*K,
- współczynnika przepuszczalności energii promieniowania słonecznego dla pakietu dwuszybowego: 0,67,
- współczynnika przepuszczalności energii promieniowania słonecznego dla pakietu trójszybowego: 0,50.

A oto wyniki mojej analizy:
- zużycie energii dla budynku w wariancie I: 116,22 kWh/m2/rok,
- zużycie energii dla budynku w wariancie II: 114,66 kWh/m2/rok.

W tym przypadku okazało się, że budynek ze stolarką okienną i drzwiową o szkleniu potrójnym zużyje mnie opału, ale....
Różnica w zużyciu energii pomiędzy II a I wariantem wynosi 1,56 kWh/m2/rok. Przy uwzględnieniu powierzchni ogrzewanej różnica w zużyciu energii wynosi 264,95 kWh/rok czyli 953,82 MJ/rok. Co to oznacza?? Czy to jest dużo czy mało??
Jeżeli budynek byłby opalany węglem kamiennym o wartości opałowej 26 MJ/kg, to oszczędności pomiędzy II a I wariantem w skali roku objawiłyby się w postaci 36,68 kg opału. Wartość tych oszczędności w przeliczeniu na pieniądze to aż 30 PLN. 30 PLN stanowi kroplę w szklance wody przy różnicy cenowej obu wariantów, która w tym przypadku klaruje się na poziomie 8000 PLN.
Wnioski można wyciągnąć samemu.
Zatem bardzo ważne jest opieranie decyzji inwestycyjnych na gruntownie przygotowanych analizach techniczno-ekonomicznych, które w jednoznaczny sposób powinny określać tor działania.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Dylematy budującego we Lwówku Śląskim (cz1..)

Ostatnio wielu ludzi zadaje mi pytania: Jakie okna najlepiej kupić do domu - z podwójnym czy z potrójnym szkleniem?? Czy okna z potrójnym szkleniem są faktycznie takie energooszczędne?? Odpowiedź niestety nie jest jednoznaczna. A wszystko to za sprawą marketingu, który do cna wypierze nasze mózgi i opróżni kieszonki naszych portfeli. 
We wszystkich ulotkach reklamowych sprzedawcy prześcigają się w wartościach współczynnika przenikania ciepła U. Im niższy współczynnik przenikania ciepła tym lepiej. 
W tej nierównej walce to okno z podwójnym szkleniem będzie charakteryzowało się wyższym współczynnikiem przenikania ciepła niż okno z potrójnym szkleniem o tych samych wymiarach. Zatem nasuwa się nam już pierwszy wniosek, że budynek wyposażony w okna z potrójnym szkleniem powinien zużywać mniej energii. Ale czy tak jest naprawdę??
Niski współczynnik przenikania ciepła U utożsamiany jest z energooszczędną stolarką okienną, co oczywiście nie jest do końca prawdą.
Jeszcze nie spotkałem się w swojej praktyce, aby sprzedający zamieszczali w ulotkach reklamowych wartości współczynnika przepuszczalności energii promieniowania słonecznego przez oszklenie g. Co oznacza ten współczynnik g. Może trochę teorii.
Promieniowanie słoneczne padające na oszklenie stolarki okiennej częściowo zostanie odbite, częściowo zaabsorbowane i częściowo przepuszczone. Współczynnik przepuszczalności energii promieniowania słonecznego przez oszklenie jest niczym innym jak ilorazem promieniowania przepuszczonego do promieniowania padającego i przybiera wartości od 0 do 1.
Tutaj już dochodzimy do drugiego wniosku, że okna z potrójnym szkleniem będą przepuszczać mniej promieniowania słonecznego niż okna z podwójnym szkleniem. Mniej przepuszczonego promieniowania słonecznego to mniejsze zyski ciepła w budynku.
Na potrzeby artykułu przeanalizowałem pod względem energetycznym okno o wymiarach 1,20x1,50 m, usytuowane od strony południa w ścianie zewnętrznej pomieszczenia, w którym podczas sezonu grzewczego panuje temperatura 20˚C.
Okno z podwójnym szkleniem:
- współczynnik przenikania ciepła U dla okna - 1,39 W/m2*K,
- współczynnik g = 0,67,
- straty ciepła Qt = 243,20 kWh/rok,
- zyski ciepła Qs = 469,92 kWh/rok.
Okno z potrójnym szkleniem:
- współczynnik przenikania ciepła U dla okna - 0,88 W/m2*K,
 - współczynnik g = 0,50,
- straty ciepła Qt = 157,13 kWh/rok,
- zyski ciepła Qs = 350,69 kWh/rok.
Po przeprowadzeniu analizy energetycznej wyklarował się nam kolejny wniosek. Różnica pomiędzy zyskami ciepła a stratami ciepła dla okna z podwójnym szkleniem jest wyższa niż dla okna ze szkleniem potrójnym. W tym przypadku bilans energetyczny jest korzystniejszy dla tego pierwszego. Zyski ciepła wzięły górą nad stratami ciepła. 
Zyski ciepła to nieodłączny składnik bilansu energetycznego, który będzie decydował o zużyciu opału na cele grzewcze. Każdy z nas miał okazje się o tym przekonać przebywając w pomieszczeniach od strony północnej i południowej w słoneczny zimowy dzień.
Podsumowując dzisiejsze wywody, przed zakupem stolarki okiennej należy od sprzedawcy zażądać przeprowadzenia analizy ekonomiczno-energetycznej, która w jednoznaczny sposób odpowie na postawione na wstępie pytania. Na szczęście niektórzy sprzedawcy już wykonują bezpłatnie takie analizy dla swoich klientów.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.4)..

To co widzimy na zdjęciu obok to nie jest start legendarnego wahadłowca Columbia.. To jest nieocieplona brama garażowa w ogrzewanym garażu w jednym z budynków mieszkalnych na naszym pięknym osiedlu. Brama garażowa z pewnością została nabyta w ramach tzw. "promocji", która polegała na zaoszczędzeniu pieniążków przy zakupie towaru i wydaniu ich w całości na opał w ciągu kliku sezonów grzewczych. Różnica temperatur pomiędzy powierzchnią ściany zewnętrznej budynku a powierzchnią bramą garażową wynosiła ponad 10˚C!!
Aby nie wydawać niepotrzebnie pieniążków na "ogrzewanie sobie podwórka", przy zakupie stolarki drzwiowej (lub okiennej) należy kierować się między innymi niską wartością współczynnika przenikania ciepła U [W/m2K]. Zakupy zawsze warto zrobić w hurtowniach materiałów budowlanych,  w których są zatrudnieni doradcy techniczni. Osoby te wskażą odpowiednią wartość współczynnika przenikania ciepła w zależności od wymagań lub potrzeb inwestora.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Najlepsza firma budowlana we Lwówku Śląskim (cz.4)..

Jaki klej do płytek??
Najczęstszą odpowiedzią jaką usłyszałem w swojej praktyce inżynierskiej: "do klejenia płytek na schodach zewnętrznych (tarasach lub balkonach) nadaje się wyłącznie klej mrozoodporny". Niestety tak nie jest do końca. Głównymi cechami jakimi powinien odznaczać się klej cementowy jest elastyczność, przyczepność do podłoża oraz tiksotropowość.

Elastyczność..
I znowu mamy do czynienia z szeroko pojętym marketingiem. Często na opakowaniach zapraw klejowych producenci dopisują "klej elastyczny". Czy tak naprawdę mamy do czynienia z klejem elastycznym? Niestety nie.. Aczkolwiek w porównaniu do zwykłej zaprawy cementowej (sztywnej) takie kleje są elastyczne, a to ze względu na całą masę dodatków - polimerów tworzyw sztucznych. Jednakże aby klej można było uznać za elastyczny musi on przejść odpowiednie badania. Wówczas w oznaczeniu kleju cementowego pojawi się symbol S1 lub S2. Symbol S1 oznacza odkształcenie poprzeczne w zakresie od 2,5 do 5,0 mm, zaś symbol S2 oznacza odkształcenie poprzeczne powyżej 5,0 mm. Zastosowanie kleju cementowego S1 lub S2 zależne z pewnością będzie od koloru układanych płytek oraz od orientacji względem kierunków świata.
Należy jeszcze zaznaczyć, że stosowanie kleju elastycznego jest obligatoryjne ze względu na współczynnik rozszerzalności liniowej, który przyjmuje inną wartość dla podłoża jaki i dla samej płytki. Jeżeli po upalnym dniu nagle się ochłodzi i spadnie deszcz, wówczas temperatura podłoża i płytki się obniży. Wraz ze zmianą ich temperatury zmieniają się ich wymiary liniowe. To z kolei prowadzi do powstania naprężeń ścinających pomiędzy klejem a podłożem i płytką. Dlatego tylko klej elastyczny (oznaczenie S1 lub S2) jest w stanie przejąć te naprężenia, czego nie można przypisać sztywnej zaprawie cementowej.

Przyczepność do podłoża..
Tutaj należałoby wspomnieć o badaniu mrozoodporności klej cementowego. Klej cementowy jest mrozoodporny kiedy przejdzie odpowiednie badanie przyczepności po 25 cyklach zamarzania i odmarzania. Takie badanie zupełnie nie odzwierciedla warunków panujących w klimacie Polski, gdzie w sezonie zimowym mamy do czynienia z przejściem przez temperaturę 0˚C ponad sto razy. Dlatego tak ważne jest aby do klejenia płytek stosować klej cementowy o podwyższonej przyczepności, który powinien być oznaczony symbolem C2 a nie C1.

Tiksotropowość..
Nie będę przytaczał definicji tiksotropii..Napiszę tylko tyle, że klej cementowy powinien być "upłynniony", tzn. że powinien się on samoczynnie rozlewać pod całą powierzchnią płytki podczas dociskania jej do podłoża. Tym samym nie doprowadzimy do powstania pomiędzy płytką a podłożem wolnych przestrzeni, które idealnie jest w stanie wypełnić woda pochodząca z opadów atmosferycznych. "Uwięziona" wodą w sezonie zimowym zamarznie i zwiększy swoją objętość o około 9% odpychając płytkę od podłoża. Efekt doskonale widać na powyższym zdjęciu.

Jaka zaprawa do spoinowania??
Od zaprawy spoinującej również wymaga się aby była odporna na działanie czynników atmosferycznych oraz na obciążenie ruchem pieszych. Dlatego cementowe zaprawy spoinujące powinny być oznaczone symbolem CG 2 W A lub CG 2 W..  

Podsumowanie.
Większość inwestorów kieruje się niską ceną usług firm budowlanych i niską ceną materiałów budowlanych. Finał takiego pseudo oszczędzania jest zawsze taki sam. Tacy inwestorzy wydają pieniążki co najmniej dwa razy. Pierwszy raz aby wybudować tanio, drugi raz aby wybudować dobrze. Niestety tanie usługi i dobre usługi nie idą w parze zwłaszcza w sektorze budowlanym.
Omówione zagadnienia dotyczące płytek, klejów i zapraw spoinujących to tylko kropla w oceanie wiedzy technicznej jaką powinny dysponować osoby zatrudnione w firmie budowlanej.  

poniedziałek, 30 lipca 2012

Najlepsza firma budowlana w Lwówku Śląskim (cz.3)..

Scenariusz rodem z Hitchcocka..
To co widzimy na zdjęciu to nie jest kadr z filmu science fiction czy horroru. To co widzimy na zdjęciu można opisać równaniem matematycznym: super fachowcy + kilka sezonów zimowych = rozczarowanie. I właśnie takie rozczarowanie przeżywają właściciele budynku mieszkalnego wybudowanego kilka lat temu. Przy pracach budowlanych polegających na wykonaniu okładzin ceramicznych na schodach zewnętrznych popełniono wszystkie błędy jakie można było popełnić zarówno na polu doboru materiałów jak i samego wykonawstwa. Wszystko jest tu źle. Nieodpowiednie płytki, nieodpowiednia zaprawa klejowa, nieodpowiednia zaprawa do spoinowania, brak hydroizolacji podpłytkowej i w końcu fachowiec samozwaniec!! Efekt - popękane i odchodzące płytki od podłoża betonowego, które w tym momencie ma również bardzo wiele do życzenia.

Jakie płytki??
Wszyscy dookoła twierdzą jednogłośnie, że na schody zewnętrzne (lub na taras i balkon) nadają się płytki mrozoodporne. A ja uważam, że tak nie jest. Podstawowym parametrem wiodącym przy stosowaniu płytek na zewnątrz jest ich nasiąkliwość, co wcale nie wyklucza stosowania płytek mrozoodpornych, wręcz przeciwnie.
W Polsce badania mrozoodporności przeprowadza się na podstawie jednej z dwóch norm budowlanych. Pierwsza norma obejmuje badanie polegające na 50 cyklach zamarzania i odmarzania nasyconych wodą płytek w temperaturze -15˚C÷+15˚C. Druga norma z kolei obejmuje badanie badanie polegające na 100 cyklach zamarzania i odmarzania nasyconych wodą płytek w temperaturze -5˚C÷+5˚C. I tutaj nasuwają się nam dwa wnioski. Po pierwsze producenci droższych płytek będą badali swoje wyroby na podstawie założeń drugiej normy, bo tylko druga norma odwzorowuje klimat Polski. Po drugie nawet płytki nasiąkliwe mogą być uważane za mrozoodporne, jeżeli badania ich zostaną przeprowadzone na podstawie pierwszej normy - ale oczywiście jest to iluzjonistyczny marketing, który pochłonął niejednego inwestora czy wykonawcę. Także proszę zapamiętać, że na schody zewnętrzne nadają się wyłącznie płytki prasowane na sucho o nasiąkliwości wodnej E ≤ 3,0% (zalecane E ≤ 0,5%).
Oprócz nasiąkliwości i mrozoodporności ważnymi parametrami decydującymi o wyborze płytek jest: odporność na szok termiczny, odporność na uderzenie, odporność na plamienie, odporność chemiczna, twardość wg skali Mohsa, odporność na wgłębne ścieranie czy wytrzymałość na zginanie. Dopiero uwzględnienie tych parametrów da nam odpowiedź na pytanie postawione na wstępie. Jeżeli czas na to pozwoli, wskazane parametry omówię przy najbliższej okazji.
Puenta na dziś: Należy korzystać z usług tylko wyspecjalizowanych firm budowlanych lub dokonywać zakupów w hurtowniach materiałów budowlanych, w których szeregach zatrudniani są inżynierowie budowlani lub doradcy techniczni. Ci ostatni posiadają odpowiedni zasób wiedzy technicznej, który jest w stanie zaspokoić nawet najbardziej wymagających inwestorów (klientów).
Jeśli chodzi o wybór zaprawy klejowej i zaprawy do spoinowania płytek zapraszam już dziś Państwa do lektury następnego artykułu...


poniedziałek, 23 lipca 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.3)..

Tym razem postanowiłem odwiedzić lwóweckie osiedle, na którym w ostatnim czasie wybudowano wiele budynków mieszkalnych. Budynki powyrastały tam jak grzyby po deszczu, a ja z moim szczęściem musiałem trafić na muchomora...chyba sromotnikowego.
Muchomorem okazał się jeden z budynków, który został docieplony styropianem przez ekipę budowlaną, która w tym przypadku przyjęła rolę niedoświadczonego grzybiarza..
Fachowcy po przyklejeniu płyt styropianowych powypełniali szczeliny między nimi klejem cementowym zamiast zastosować do tego celu niskoprężną piankę poliuretanową (klej cementowy przewodzi pięćdziesiąt razy więcej ciepła niż pianka poliuretanowa). Dzięki takiemu zabiegowi powstały mostki cieplne na łączeniu poszczególnych płyt styropianowych. Wielkie brawa i słowa uznania dla wykonawcy. Jak można było do tego doprowadzić?? Przecież jest to jedna z żelaznych zasad docieplania budynków styropianem. Widocznie poziom wiedzy technicznej wykonawcy zatrzymał się w czasach kiedy jeszcze przechowywano w dołach ciasto wapienne..

 

poniedziałek, 16 lipca 2012

Najlepsza firma budowlana we Lwówku Śląskim (cz.2)..


Lato Agatowe Latem Agatowym a na lwóweckich budowach życie toczy się własnym torem. Niestety przedstawiona budowa obrała nie właściwy kierunek toru a to wszystko za sprawą jednej z firm budowlanych, która podjęła się wykonania żelbetowego stropu płytowego wylewanego na budowie. Panowie z pośpiechu zapomnieli zdylatować trzon kominowy od płyty stropowej i tym sposobem strop będzie przenosił obciążenia nie tylko na ściany ale również na komin. Ich wyczyn (bo chyba kaskaderski) jest niezgodny ze sztuką budowlaną. Taka firma nie powinna wykonywać prac budowlanych i naciągać inwestora na niepotrzebne koszty.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.2)..


W 1987 roku nawiedzony kosmita o dość futurystycznym imieniu jak na tamte czasy – PREDATOR, polował na Arnolda i jego bandę biegając po dżungli i wykorzystując swoje zdolności do widzenia w podczerwieni. Blisko 25 lat później ja zacząłem polować na samozwańcze firmy budowlane a raczej niczym Indiana Jones poszukiwać pamiątek na budowie pozostawionych po bohaterach dzisiejszego artykułu, wykorzystując te same możliwości co nasz przybysz z obcej planety w minionym wieku.
Proszę mi wierzyć, że długo szukać nie trzeba, ponieważ jakość robót w ostatnich latach mocno podupadła, co bezpośrednio związane jest z boomem budowlanym i pojawieniem się na rynku wielu firm budowlanych, które na siłę próbują wznosić się na fali wzrostu gospodarczego.
Jedna z nich podjęła próbę zamontowania bramy garażowej. Próba ta skończyła się fiaskiem. Dwa grzejniki hulają jak oszalałe a w garażu temperatura ledwo sięga dwóch kresek powyżej zera. Przyczyną była źle zamontowana prowadnica, która uniemożliwiała prawidłowe zamknięcie bramy garażowej. Ostatni jej segment był odchylony od pionu czego skutkiem było powstanie szczeliny grubości 1,0 cm na całej szerokości otworu. 
Inna firma budowlana również postanowiła skrzywdzić tych samych inwestorów i rozpoczęła prace związane z dociepleniem ścian budynku. Efektem tego było powstanie mostka termicznego na całym obwodzie budynku. W linii cokołu pomiędzy ociepleniem ścian fundamentowych a ścian parteru pozostawiono szczelinę grubości 0,5÷1,0 cm. Cud, że w pomieszczeniach nie doszło do rozwoju grzybów pleśniowych. 
Przykład tej budowy potwierdza z jakim mamy do czynienia partactwem zafundowanym przez firmy budowlane. Przecież budowa domu wiąże się z wydaniem wielu tysięcy złotych, które w tym przypadku zostały wyrzucone w błoto. Dopiero co właściciel się wprowadził, a już trzeba przeprowadzić remont. I tutaj rodzi się pytanie.. Jak i czym kierować się przy wyborze wykonawcy? Ale o tym w kolejnych artykułach..

 

































 

czwartek, 5 lipca 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.1)..

Zanim przejdę do nowego cyklu artykułów na wstępie będę chciał przedstawić jej główną bohaterkę. A oto ona - kamera termowizyjna. Najprościej byłoby wkleić definicję kamery termowizyjnej, która jest dość skomplikowana już w stosowaniu samego nazewnictwa. Dlatego spróbuje opisać jej działanie własnymi słowami na podstawie zdobytego już doświadczenia. 
Każde ciało o temperaturze wyższej niż -273,15 ˚C emituje promieniowanie podczerwone, które z kolei może zostać zarejestrowane przez kamerę termowizyjną. Każda wartość wyemitowanego promieniowania podczerwonego odpowiada odpowiedniej wartości temperatury ciała. Przy użyciu kamery termowizyjnej o rozdzielczości 640 x 480 pikseli dokonujemy pomiaru w 307200 punktach i otrzymujemy dla każdego z tych punków określoną wartość temperatury. Jeżeli dla odczytanego przedziału temperatur przypiszemy paletę barw, tzn. dolna i górna granica palety barw będzie odpowiadać najniższej i najwyższej temperaturze a kolory pośrednie będą odpowiadać kolejnym temperaturom z odczytanego przedziału to otrzymamy zdjęcie termowizyjne. To tak ogólnie..
Kamery termowizyjne są używane w różnych dyscyplinach życia takich jak energetyka, diagnostyka maszyn, elektronika, medycyna, ratownictwo czy budownictwo. Ja w kolejnych częściach zajmę się już tylko budownictwem.
Kamerę termowizyjną w budownictwie można wykorzystać przy wykrywaniu wad izolacji termicznej przegród zewnętrznych budynków oraz wszelkich mostków termicznych i nieszczelności umożliwiających ucieczkę ciepła w wyniku z intensyfikowanej wentylacji, przy ustaleniu lokalizacji rur z ciepłą wodą oraz lokalizacji ewentualnych wycieków i nieszczelności, a także powstałych zawilgoceń w konstrukcji murów oraz stropodachów. Termowizja jest jedną z broni jaką można wykorzystać w walce z nieuczciwą firmą budowlaną.
Kamerę termowizyjną można również wykorzystać w życiu codziennym. Jeżeli parter/partnerka odmawia nam spółkowania zrzucając całą winę na ból głowy, wykonujemy zdjęcie termowizyjne. Na podstawie zdjęcie będzie można stwierdzić czy i która półkula ma wyższą temperaturę..
Poniżej dla przykładu działania kamery termowizyjnej zdjęcia ukazujące grzejnik olejowy i szklankę z gorącą kawą..




środa, 4 lipca 2012

Najlepsza firma budowlana w Lwówku Śląskim (cz.1)..

Przychodzi taki dzień, że każdy z nas postanawia wyremontować swoje własne "M". Taką decyzję podjęła moja sąsiadka. Niestety odbiło się to na moim samopoczuciu, co związane było bezpośrednio z wczesnym wstawaniem, zbyt wczesnym.. I tak przez dwa tygodnie. Stukanie, pukanie, pukanie, stukanie, które w końcu przeniosło się pewnego ranka na moje drzwi. Wyrwany bestialsko z objęć Morfeusza czym prędzej pospieszyłem je otworzyć. I tu objawiła się niczym feniks z popiołów moja sąsiadka, przyczyna mojej bezsenności i obiekt mej zemsty. Pomimo to, ze stoickim spokojem spytałem się w czym mogę pomóc. Sędziwa Pani chciała abym rzucił okiem na jej wyremontowaną łazienkę, bo jej głowę przeszywa niepokój związany z niefachowym przeprowadzeniem prac. Po krótkim namyśle udałem się do jej mieszkania. Wchodzę do łazienki...i tu muszę na wstępie coś wyjaśnić. Otóż język polski jest bardzo bogatym i kwiecistym językiem, bo w swoim zasobie posiada blisko 120 tysięcy słów, ale to co ujrzałem to nawet profesor Miodek nie byłby w stanie opisać. Przebojowość, finezja czy może nonszalancja firmy budowlanej?? Nie wiem. 
Obudowa wanny, ułożenie płytek na ścianach, zabudowa rur kanalizacji sanitarnej, obróbka wokół wodomierza, wykończenie podłogi płytkami w obrębie progu drzwiowego, ułożenie instalacji ciepłej wody użytkowej czy wykończenie miejsc trudno dostępnych to tylko niektóre motywy tego horroru, jaki zgotowała uznana przeze mnie najlepsza firma budowlana we Lwówku Śląskim.
Na koniec nie wytrzymałem i musiałem spytać: skąd Pani wzięła firmę budowlaną? Ale o tym już w artykule poświęconym o wykonawcach...







wtorek, 3 lipca 2012

Dziś trochę humoru a może groteski..

Pewnego dnia zadzwonił do mnie mój dobry znajomy i poprosił mnie o przysługę. Chciał, abym zobaczył ułożone przez niego zbrojenie, bo zamierza przystąpić do betonowania ścian. Kiedy przybyłem na miejsce ten z wielką radością mnie przywitał i zaprowadził na teren budowy. Jego radość została ostudzona kiedy usłyszał mój głośny śmiech. Śmiałem się w wniebogłosy, wręcz konałem ze śmiechu, bo zobaczyłem ułożone przez niego zbrojenie. I wcale nie były to pręty zbrojeniowe, a pozostałości po parasolce, wózku dziecięcym czy innych rzeczach użytku codziennego, do produkcji których zastosowano stalowe elementy. Wtedy poznałem definicję "budowania we własnym zakresie" czy "budowania systemem gospodarczym".

poniedziałek, 2 lipca 2012

Montaż stropu, czyli jak zrobić to źle..


Kolejna budowa i kolejna "fuszerka" odstawiona przy montażu stropu przez wykonawcę.
Przed rozpoczęciem robót budowlanych chciałem pouczyć wykonawcę o zasadach układania stropu Teriva, dlatego zapytałem czy potrafi taki strop ułożyć. Ten bez zająknięcia odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ pracował w Niemczech. I tu moja konsternacja. W myślach układa mi się tylko jedno pytanie: "Czy ja mówię po chińsku, czy nie wyraźnie i dlaczego ten człowiek nie odpowiada mi wprost na pytanie??" - w moim życiorysie pojawiła się kolejna osoba, dla której wyznacznikiem wiedzy fachowej jest podjęcie pracy u naszych zachodnich sąsiadów. Przemilczałem tą odpowiedź. Jednak moje milczenie nie trwało długo, bo znalazło swój koniec podczas następnej wizyty w trakcie prowadzenia prac budowlanych. Pierwsze słowa jakie zdążyłem wypowiedzieć były w języku "łacińskim"... Na skutek tego co zobaczyłem doznałem szoku, popadłem w pewnego rodzaju niesmak. Otóż wykonawca postanowił poopierać belki stropowe na kanale dymowym i wentylacyjnym. Nie dość, że uszkodził elementy murowe trzonów kominowych to jeszcze zmniejszył światło kanałów, obniżając tym samym sprawność działania wentylacji grawitacyjnej. I tu się chwilę zastanowiłem. Gdzie inwestorzy poszukują wykonawców do budowy swoich domów? Bo chyba nie w "telegazecie lwóweckiej"?...
Inwestor jeszcze nie zdążył wybudować a już trzeba przystępować do remontu i naprawy.

niedziela, 1 lipca 2012

Kiedy kupujemy beton z betoniarni...

Większość inwestorów przy budowie domu chociaż raz zamawiało w betoniarni mieszankę betonową do wykonania ław fundamentowych, stropu płytowego czy gęstożebrowego lub podłogi na gruncie. W zamówieniu zazwyczaj była podawana ilość oraz wytrzymałość betonu, którą można było odczytać z projektu budowlanego lub którą podał wykonawca robót. Jeżeli zamawiający nie podał wytrzymałości betonu to i tak wszyscy wiedzieli, że chodzi o "B20". Nawet jeżeli projektant wskazał inną wytrzymałość betonu to i tak wykonawca wiedział, że trzeba zastosować "B20", bo zawsze stosował "B20" i tak stosują też Niemcy. Przecież pracował w Niemczech 10 lat i wie najlepiej - to tyle dygresji.
Po uzgodnieniu specyfikacji betonu i warunków dostawy, na budowę przyjeżdżał betonowóz potocznie nazywany "gruszką". Wykonawca w tym czasie mógł rozpocząć kolejny etap robót. Tylko skąd inwestor może być pewny, że zamówiony beton spełni założone wymagania np. wytrzymałościowe. Otóż jego brak ufności powinien rozwiać tzw. dowód dostawy, na którym są wydrukowane lub napisane ręcznie następujące informacje:
- nazwa wytwórni betonu towarowego.
- numer dowodu dostawy,
- godzina pierwszego kontaktu cementu z wodą,
- numer rejestracyjny pojazdu,
- nabywca,
- nazwa i lokalizacja miejsca dostawy,
- szczegóły lub powołania specyfikacji,
- ilość mieszanki betonowej w metrach sześciennych,
- deklaracja zgodności z PN-EN 206-1,
- nazwa lub oznaczenie jednostki certyfikującej (jeśli dotyczy),
- godzina dostawy betonu na miejsce,
- godzina rozpoczęcia rozładunku,
- godzina zakończenia rozładunku,
 Dodatkowo dowód dostawy powinien zawierać następujące dane:
- dla betonu recepturowego:
     - szczegóły dotyczące składu,
     - współczynnik w/c albo klasę konsystencji lub jej założoną wartość,
     - maksymalny nominalny górny wymiar ziarn kruszywa,
- dla betonu projektowanego:
     - klasę wytrzymałości,
     - klasy ekspozycji,
     - klasę zawartości chlorków,
     - klasę konsystencji lub jego założoną wartość,
     - wartości graniczne składu betonu,
     - rodzaj i klasę wytrzymałości cementu,
     - typ domieszki i typ dodatku,
     - właściwości specjalne,
     - maksymalny nominalny górny wymiar ziarn kruszywa,
     - klasę gęstości lub założoną gęstość.
W przypadku normowego betonu recepturowego, informacje które mają być podane, powinny spełniać wymagania odpowiedniej normy.
Przy każdej dostawie mieszanki betonowej na budowę inwestor musi zażądać od producenta dowodu dostawy, który powinien być dostarczony przez kierowcę "gruszeczki"!!!.

czwartek, 28 czerwca 2012

Mostki termiczne (3)...czyli jak zamontować stolarkę drzwiową.


Kolejny popis znajomości budowlanki. Montaż drzwi wejściowych do jednorodzinnego budynku mieszkalnego przerósł możliwości wykonawców...
Inwestor był zaniepokojony panującą niską temperaturą w wiatrołapie na poziomie 6˚C (przy temperaturze zewnętrznej na poziomie -5˚C) pomimo zainstalowania ogrzewania podłogowego. Sądził, że powierzchnia grzejnika podłogowego jest zbyt mała i postanowił dołożyć jeszcze jeden grzejnik, tym razem na ścianie. Ku jemu zdziwieniu temperatura w pomieszczeniu wzrosła tylko do 7˚C (przy dalej panujących niekorzystnych warunkach zewnętrznych).
Po przeprowadzeniu wizji lokalnej i wykonaniu zdjęć termowizyjnych szybko znalazła się przyczyna panujących niskich temperatur w wiatrołapie. Otóż budynek został ocieplony w czasie kiedy nie zamontowana była stolarka drzwiowa. Wykonawca przykleił płyty styropianowe do krawędzi otworu drzwiowego a monter drzwi zamontował ramę drzwiową w osi ściany (płyty styropianowe nie nachodziły na ramę drzwiową). W efekcie powstał mostek termiczny i doszło do rozwoju grzybów pleśniowych na ościeżach w pomieszczeniu wiatrołapu. Oczywiście ani jedna ani druga ekipa nie widzi błędu w swoich poczynaniach. Widzi natomiast wszystko "oko" kamery termowizyjnej.

AKTUALIZACJA..
Na prośbę naszych Czytelników postanowiliśmy zaktualizować artykuł o dodanie rysunku przedstawiającego sposób montażu stolarki drzwiowej przez "wybitnych fachowców"!! Również wskazaliśmy prawidłowy sposób jej zamontowania.


Oddychanie ścian..

Często w światopoglądzie inwestorów istnieje fałszywe przekonanie o oddychaniu ścian... Z tego tytułu postanawiają nie ocieplać budynku styropianem, ponieważ jak wszyscy wspólnie twierdzą "nie chcą mieszkać w termosie".
Termin "oddychanie ścian" powstał na potrzeby prowadzenia polityki marketingowej przez producentów materiałów budowlanych. Producenci swoimi sloganami zachęcają potencjalnych inwestorów do budowania, stwierdzając jednoznacznie "buduj, to proste". Otóż nie. Budownictwo jest jedną z najtrudniejszych dyscyplin naukowych w naszym życiu.
Jeśli chodzi o stosowanie terminu "oddychanie ścian" to muszę wyjaśnić, że ściany nie oddychają!!! Nie oddychają ponieważ nie mają płuc, oskrzeli lub innych narządów im to umożliwiających. Każdego inwestora, który używa w swoich wypowiedziach tego terminu, pytam co przez to rozumie...i ilu inwestorów tyle odpowiedzi. Nikt nie wie co to oznacza, ale wszyscy wiedzą, że ściana musi oddychać.
Kilka lat temu w Instytucie Techniki Budowlanej (ITB) przeprowadzono badania mające na celu podważenie niechlubnego poglądu na temat ocieplenia ścian styropianem. Rozpatrywano trzy przypadki dla ściany:
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm,
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm, która została ocieplona wełną mineralną o grubości 10 cm,
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm, która została ocieplona styropianem o grubości 10 cm.
W każdym dla trzech przypadków zbadano wielkość strumienia pary wodnej jaki dyfunduje (przenika) przez ścianę. Okazało się, że wielkość strumienia pary wodnej dyfundującej przez każdą ze ścian mieści się w granicy 5-7 % (bez względu na to czy jest ocieplona styropianem czy nie) całkowitej ilości pary wodnej jaka jest wytwarzana w lokalu mieszkalnym. Pozostała ilość pary wodnej powinna zostać usunięta przez sprawnie działającą wentylację grawitacyjną lub mechaniczną. Niestety tak się nie dzieje. Nie spotkałem się jeszcze, aby w lokalach mieszkalnych działała sprawnie wentylacja (zwłaszcza grawitacyjna). W takich przypadkach następuje wzrost wilgotności względnej powietrza w pomieszczeniach, rozwój grzybów pleśniowych na wewnętrznej powierzchni ścian zewnętrznych, a użytkownicy zapadają na różnego typu schorzenia. Oczywiście całą winą obarczony jest styropian....