Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 9 lipca 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.2)..


W 1987 roku nawiedzony kosmita o dość futurystycznym imieniu jak na tamte czasy – PREDATOR, polował na Arnolda i jego bandę biegając po dżungli i wykorzystując swoje zdolności do widzenia w podczerwieni. Blisko 25 lat później ja zacząłem polować na samozwańcze firmy budowlane a raczej niczym Indiana Jones poszukiwać pamiątek na budowie pozostawionych po bohaterach dzisiejszego artykułu, wykorzystując te same możliwości co nasz przybysz z obcej planety w minionym wieku.
Proszę mi wierzyć, że długo szukać nie trzeba, ponieważ jakość robót w ostatnich latach mocno podupadła, co bezpośrednio związane jest z boomem budowlanym i pojawieniem się na rynku wielu firm budowlanych, które na siłę próbują wznosić się na fali wzrostu gospodarczego.
Jedna z nich podjęła próbę zamontowania bramy garażowej. Próba ta skończyła się fiaskiem. Dwa grzejniki hulają jak oszalałe a w garażu temperatura ledwo sięga dwóch kresek powyżej zera. Przyczyną była źle zamontowana prowadnica, która uniemożliwiała prawidłowe zamknięcie bramy garażowej. Ostatni jej segment był odchylony od pionu czego skutkiem było powstanie szczeliny grubości 1,0 cm na całej szerokości otworu. 
Inna firma budowlana również postanowiła skrzywdzić tych samych inwestorów i rozpoczęła prace związane z dociepleniem ścian budynku. Efektem tego było powstanie mostka termicznego na całym obwodzie budynku. W linii cokołu pomiędzy ociepleniem ścian fundamentowych a ścian parteru pozostawiono szczelinę grubości 0,5÷1,0 cm. Cud, że w pomieszczeniach nie doszło do rozwoju grzybów pleśniowych. 
Przykład tej budowy potwierdza z jakim mamy do czynienia partactwem zafundowanym przez firmy budowlane. Przecież budowa domu wiąże się z wydaniem wielu tysięcy złotych, które w tym przypadku zostały wyrzucone w błoto. Dopiero co właściciel się wprowadził, a już trzeba przeprowadzić remont. I tutaj rodzi się pytanie.. Jak i czym kierować się przy wyborze wykonawcy? Ale o tym w kolejnych artykułach..

 

































 

czwartek, 5 lipca 2012

Nocne polowanie we Lwówku Śląskim (cz.1)..

Zanim przejdę do nowego cyklu artykułów na wstępie będę chciał przedstawić jej główną bohaterkę. A oto ona - kamera termowizyjna. Najprościej byłoby wkleić definicję kamery termowizyjnej, która jest dość skomplikowana już w stosowaniu samego nazewnictwa. Dlatego spróbuje opisać jej działanie własnymi słowami na podstawie zdobytego już doświadczenia. 
Każde ciało o temperaturze wyższej niż -273,15 ˚C emituje promieniowanie podczerwone, które z kolei może zostać zarejestrowane przez kamerę termowizyjną. Każda wartość wyemitowanego promieniowania podczerwonego odpowiada odpowiedniej wartości temperatury ciała. Przy użyciu kamery termowizyjnej o rozdzielczości 640 x 480 pikseli dokonujemy pomiaru w 307200 punktach i otrzymujemy dla każdego z tych punków określoną wartość temperatury. Jeżeli dla odczytanego przedziału temperatur przypiszemy paletę barw, tzn. dolna i górna granica palety barw będzie odpowiadać najniższej i najwyższej temperaturze a kolory pośrednie będą odpowiadać kolejnym temperaturom z odczytanego przedziału to otrzymamy zdjęcie termowizyjne. To tak ogólnie..
Kamery termowizyjne są używane w różnych dyscyplinach życia takich jak energetyka, diagnostyka maszyn, elektronika, medycyna, ratownictwo czy budownictwo. Ja w kolejnych częściach zajmę się już tylko budownictwem.
Kamerę termowizyjną w budownictwie można wykorzystać przy wykrywaniu wad izolacji termicznej przegród zewnętrznych budynków oraz wszelkich mostków termicznych i nieszczelności umożliwiających ucieczkę ciepła w wyniku z intensyfikowanej wentylacji, przy ustaleniu lokalizacji rur z ciepłą wodą oraz lokalizacji ewentualnych wycieków i nieszczelności, a także powstałych zawilgoceń w konstrukcji murów oraz stropodachów. Termowizja jest jedną z broni jaką można wykorzystać w walce z nieuczciwą firmą budowlaną.
Kamerę termowizyjną można również wykorzystać w życiu codziennym. Jeżeli parter/partnerka odmawia nam spółkowania zrzucając całą winę na ból głowy, wykonujemy zdjęcie termowizyjne. Na podstawie zdjęcie będzie można stwierdzić czy i która półkula ma wyższą temperaturę..
Poniżej dla przykładu działania kamery termowizyjnej zdjęcia ukazujące grzejnik olejowy i szklankę z gorącą kawą..




środa, 4 lipca 2012

Najlepsza firma budowlana w Lwówku Śląskim (cz.1)..

Przychodzi taki dzień, że każdy z nas postanawia wyremontować swoje własne "M". Taką decyzję podjęła moja sąsiadka. Niestety odbiło się to na moim samopoczuciu, co związane było bezpośrednio z wczesnym wstawaniem, zbyt wczesnym.. I tak przez dwa tygodnie. Stukanie, pukanie, pukanie, stukanie, które w końcu przeniosło się pewnego ranka na moje drzwi. Wyrwany bestialsko z objęć Morfeusza czym prędzej pospieszyłem je otworzyć. I tu objawiła się niczym feniks z popiołów moja sąsiadka, przyczyna mojej bezsenności i obiekt mej zemsty. Pomimo to, ze stoickim spokojem spytałem się w czym mogę pomóc. Sędziwa Pani chciała abym rzucił okiem na jej wyremontowaną łazienkę, bo jej głowę przeszywa niepokój związany z niefachowym przeprowadzeniem prac. Po krótkim namyśle udałem się do jej mieszkania. Wchodzę do łazienki...i tu muszę na wstępie coś wyjaśnić. Otóż język polski jest bardzo bogatym i kwiecistym językiem, bo w swoim zasobie posiada blisko 120 tysięcy słów, ale to co ujrzałem to nawet profesor Miodek nie byłby w stanie opisać. Przebojowość, finezja czy może nonszalancja firmy budowlanej?? Nie wiem. 
Obudowa wanny, ułożenie płytek na ścianach, zabudowa rur kanalizacji sanitarnej, obróbka wokół wodomierza, wykończenie podłogi płytkami w obrębie progu drzwiowego, ułożenie instalacji ciepłej wody użytkowej czy wykończenie miejsc trudno dostępnych to tylko niektóre motywy tego horroru, jaki zgotowała uznana przeze mnie najlepsza firma budowlana we Lwówku Śląskim.
Na koniec nie wytrzymałem i musiałem spytać: skąd Pani wzięła firmę budowlaną? Ale o tym już w artykule poświęconym o wykonawcach...







wtorek, 3 lipca 2012

Dziś trochę humoru a może groteski..

Pewnego dnia zadzwonił do mnie mój dobry znajomy i poprosił mnie o przysługę. Chciał, abym zobaczył ułożone przez niego zbrojenie, bo zamierza przystąpić do betonowania ścian. Kiedy przybyłem na miejsce ten z wielką radością mnie przywitał i zaprowadził na teren budowy. Jego radość została ostudzona kiedy usłyszał mój głośny śmiech. Śmiałem się w wniebogłosy, wręcz konałem ze śmiechu, bo zobaczyłem ułożone przez niego zbrojenie. I wcale nie były to pręty zbrojeniowe, a pozostałości po parasolce, wózku dziecięcym czy innych rzeczach użytku codziennego, do produkcji których zastosowano stalowe elementy. Wtedy poznałem definicję "budowania we własnym zakresie" czy "budowania systemem gospodarczym".

poniedziałek, 2 lipca 2012

Montaż stropu, czyli jak zrobić to źle..


Kolejna budowa i kolejna "fuszerka" odstawiona przy montażu stropu przez wykonawcę.
Przed rozpoczęciem robót budowlanych chciałem pouczyć wykonawcę o zasadach układania stropu Teriva, dlatego zapytałem czy potrafi taki strop ułożyć. Ten bez zająknięcia odpowiedział, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ pracował w Niemczech. I tu moja konsternacja. W myślach układa mi się tylko jedno pytanie: "Czy ja mówię po chińsku, czy nie wyraźnie i dlaczego ten człowiek nie odpowiada mi wprost na pytanie??" - w moim życiorysie pojawiła się kolejna osoba, dla której wyznacznikiem wiedzy fachowej jest podjęcie pracy u naszych zachodnich sąsiadów. Przemilczałem tą odpowiedź. Jednak moje milczenie nie trwało długo, bo znalazło swój koniec podczas następnej wizyty w trakcie prowadzenia prac budowlanych. Pierwsze słowa jakie zdążyłem wypowiedzieć były w języku "łacińskim"... Na skutek tego co zobaczyłem doznałem szoku, popadłem w pewnego rodzaju niesmak. Otóż wykonawca postanowił poopierać belki stropowe na kanale dymowym i wentylacyjnym. Nie dość, że uszkodził elementy murowe trzonów kominowych to jeszcze zmniejszył światło kanałów, obniżając tym samym sprawność działania wentylacji grawitacyjnej. I tu się chwilę zastanowiłem. Gdzie inwestorzy poszukują wykonawców do budowy swoich domów? Bo chyba nie w "telegazecie lwóweckiej"?...
Inwestor jeszcze nie zdążył wybudować a już trzeba przystępować do remontu i naprawy.

niedziela, 1 lipca 2012

Kiedy kupujemy beton z betoniarni...

Większość inwestorów przy budowie domu chociaż raz zamawiało w betoniarni mieszankę betonową do wykonania ław fundamentowych, stropu płytowego czy gęstożebrowego lub podłogi na gruncie. W zamówieniu zazwyczaj była podawana ilość oraz wytrzymałość betonu, którą można było odczytać z projektu budowlanego lub którą podał wykonawca robót. Jeżeli zamawiający nie podał wytrzymałości betonu to i tak wszyscy wiedzieli, że chodzi o "B20". Nawet jeżeli projektant wskazał inną wytrzymałość betonu to i tak wykonawca wiedział, że trzeba zastosować "B20", bo zawsze stosował "B20" i tak stosują też Niemcy. Przecież pracował w Niemczech 10 lat i wie najlepiej - to tyle dygresji.
Po uzgodnieniu specyfikacji betonu i warunków dostawy, na budowę przyjeżdżał betonowóz potocznie nazywany "gruszką". Wykonawca w tym czasie mógł rozpocząć kolejny etap robót. Tylko skąd inwestor może być pewny, że zamówiony beton spełni założone wymagania np. wytrzymałościowe. Otóż jego brak ufności powinien rozwiać tzw. dowód dostawy, na którym są wydrukowane lub napisane ręcznie następujące informacje:
- nazwa wytwórni betonu towarowego.
- numer dowodu dostawy,
- godzina pierwszego kontaktu cementu z wodą,
- numer rejestracyjny pojazdu,
- nabywca,
- nazwa i lokalizacja miejsca dostawy,
- szczegóły lub powołania specyfikacji,
- ilość mieszanki betonowej w metrach sześciennych,
- deklaracja zgodności z PN-EN 206-1,
- nazwa lub oznaczenie jednostki certyfikującej (jeśli dotyczy),
- godzina dostawy betonu na miejsce,
- godzina rozpoczęcia rozładunku,
- godzina zakończenia rozładunku,
 Dodatkowo dowód dostawy powinien zawierać następujące dane:
- dla betonu recepturowego:
     - szczegóły dotyczące składu,
     - współczynnik w/c albo klasę konsystencji lub jej założoną wartość,
     - maksymalny nominalny górny wymiar ziarn kruszywa,
- dla betonu projektowanego:
     - klasę wytrzymałości,
     - klasy ekspozycji,
     - klasę zawartości chlorków,
     - klasę konsystencji lub jego założoną wartość,
     - wartości graniczne składu betonu,
     - rodzaj i klasę wytrzymałości cementu,
     - typ domieszki i typ dodatku,
     - właściwości specjalne,
     - maksymalny nominalny górny wymiar ziarn kruszywa,
     - klasę gęstości lub założoną gęstość.
W przypadku normowego betonu recepturowego, informacje które mają być podane, powinny spełniać wymagania odpowiedniej normy.
Przy każdej dostawie mieszanki betonowej na budowę inwestor musi zażądać od producenta dowodu dostawy, który powinien być dostarczony przez kierowcę "gruszeczki"!!!.

czwartek, 28 czerwca 2012

Mostki termiczne (3)...czyli jak zamontować stolarkę drzwiową.


Kolejny popis znajomości budowlanki. Montaż drzwi wejściowych do jednorodzinnego budynku mieszkalnego przerósł możliwości wykonawców...
Inwestor był zaniepokojony panującą niską temperaturą w wiatrołapie na poziomie 6˚C (przy temperaturze zewnętrznej na poziomie -5˚C) pomimo zainstalowania ogrzewania podłogowego. Sądził, że powierzchnia grzejnika podłogowego jest zbyt mała i postanowił dołożyć jeszcze jeden grzejnik, tym razem na ścianie. Ku jemu zdziwieniu temperatura w pomieszczeniu wzrosła tylko do 7˚C (przy dalej panujących niekorzystnych warunkach zewnętrznych).
Po przeprowadzeniu wizji lokalnej i wykonaniu zdjęć termowizyjnych szybko znalazła się przyczyna panujących niskich temperatur w wiatrołapie. Otóż budynek został ocieplony w czasie kiedy nie zamontowana była stolarka drzwiowa. Wykonawca przykleił płyty styropianowe do krawędzi otworu drzwiowego a monter drzwi zamontował ramę drzwiową w osi ściany (płyty styropianowe nie nachodziły na ramę drzwiową). W efekcie powstał mostek termiczny i doszło do rozwoju grzybów pleśniowych na ościeżach w pomieszczeniu wiatrołapu. Oczywiście ani jedna ani druga ekipa nie widzi błędu w swoich poczynaniach. Widzi natomiast wszystko "oko" kamery termowizyjnej.

AKTUALIZACJA..
Na prośbę naszych Czytelników postanowiliśmy zaktualizować artykuł o dodanie rysunku przedstawiającego sposób montażu stolarki drzwiowej przez "wybitnych fachowców"!! Również wskazaliśmy prawidłowy sposób jej zamontowania.


Oddychanie ścian..

Często w światopoglądzie inwestorów istnieje fałszywe przekonanie o oddychaniu ścian... Z tego tytułu postanawiają nie ocieplać budynku styropianem, ponieważ jak wszyscy wspólnie twierdzą "nie chcą mieszkać w termosie".
Termin "oddychanie ścian" powstał na potrzeby prowadzenia polityki marketingowej przez producentów materiałów budowlanych. Producenci swoimi sloganami zachęcają potencjalnych inwestorów do budowania, stwierdzając jednoznacznie "buduj, to proste". Otóż nie. Budownictwo jest jedną z najtrudniejszych dyscyplin naukowych w naszym życiu.
Jeśli chodzi o stosowanie terminu "oddychanie ścian" to muszę wyjaśnić, że ściany nie oddychają!!! Nie oddychają ponieważ nie mają płuc, oskrzeli lub innych narządów im to umożliwiających. Każdego inwestora, który używa w swoich wypowiedziach tego terminu, pytam co przez to rozumie...i ilu inwestorów tyle odpowiedzi. Nikt nie wie co to oznacza, ale wszyscy wiedzą, że ściana musi oddychać.
Kilka lat temu w Instytucie Techniki Budowlanej (ITB) przeprowadzono badania mające na celu podważenie niechlubnego poglądu na temat ocieplenia ścian styropianem. Rozpatrywano trzy przypadki dla ściany:
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm,
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm, która została ocieplona wełną mineralną o grubości 10 cm,
- z cegły ceramicznej pełnej o grubości 25 cm, która została ocieplona styropianem o grubości 10 cm.
W każdym dla trzech przypadków zbadano wielkość strumienia pary wodnej jaki dyfunduje (przenika) przez ścianę. Okazało się, że wielkość strumienia pary wodnej dyfundującej przez każdą ze ścian mieści się w granicy 5-7 % (bez względu na to czy jest ocieplona styropianem czy nie) całkowitej ilości pary wodnej jaka jest wytwarzana w lokalu mieszkalnym. Pozostała ilość pary wodnej powinna zostać usunięta przez sprawnie działającą wentylację grawitacyjną lub mechaniczną. Niestety tak się nie dzieje. Nie spotkałem się jeszcze, aby w lokalach mieszkalnych działała sprawnie wentylacja (zwłaszcza grawitacyjna). W takich przypadkach następuje wzrost wilgotności względnej powietrza w pomieszczeniach, rozwój grzybów pleśniowych na wewnętrznej powierzchni ścian zewnętrznych, a użytkownicy zapadają na różnego typu schorzenia. Oczywiście całą winą obarczony jest styropian....

środa, 27 czerwca 2012

Mostki termiczne (2)..czyli jak oszczędzamy pieniążki na ogrzewaniu.


Na zdjęciu termowizyjnym widoczny wielorodzinny budynek mieszkalny (cztery lokale mieszkalne). Mieszkańcy tego budynku bardzo się dziwili, że roczny koszt jego ogrzewania przekracza w sumie ponad 25000 PLN. Po obejrzeniu zdjęć termowizyjnych szybko znaleźli odpowiedź na nurtujące ich pytania dotyczące ponoszonych kosztów eksploatacyjnych.
Niestety ciągle wolimy "inwestować" w węgiel, drewno czy gaz. Nie potrafimy oszczędzać..

wtorek, 26 czerwca 2012

Więżba dachowa (1)..

konstrukcje drewniane, krokiew, murłata, połączenia drewniane, więźba dachowa
Nieprawidłowe połączenie krokwi dachowej z murłatą usytuowaną na ściance kolankowej. Zbyt płytki zacios krokwi na murłacie spowodował powstanie małej powierzchni docisku. Mała powierzchnia docisku krokwi do murłaty będzie powodować przekroczenie wytrzymałości drewna na ściskanie prostopadłe do włókien. Niestety wykonawca nie miał żadnego pojęcia o wykonywaniu połączeń więźby dachowej. Nie zatrudniał nawet cieśli, chcąc "zminimalizować" koszty budowy. Dla nieprawidłowo wykonanych połączeń trzeba będzie opracować sposób ich wzmocnienia poprzez zwiększenie powierzchni docisku. Oczywiście wszystko na koszt inwestora, który połakomił się na "tanią" firmę.  Inwestor przyrzekł sobie, że przy wyborze kolejnych wykonawców nie będzie sugerował się tylko ceną świadczonych przez nich usług ale przede wszystkim poziomem ich wiedzy fachowej.

Mostki termiczne (1)..



Kiedy właściciel budynku obejrzał zdjęcia termowizyjne, zrozumiał dlaczego wydaje co roku tyle pieniędzy na opał. Zrozumiał, że te pieniądze mógł zainwestować w termomodernizacje budynku, a nie w skład opału. Teraz żałuje, że wcześniej nie skontaktował się w tym temacie z inżynierem budowlanym...ale na wiosnę przystępuje już do robót termomodernizacyjnych, tylko pod nadzorem specjalisty.